(„Rozmowa”, mal. cs, olej na papierze, 59,4cmx42cm)
Pojęcie „dialogu motywacyjnego” nie jest zbyt szczęśliwe, bo może kojarzyć się z wielokrotnie opisywaną w literaturze „mówką umoralniającą”…
Edmund Niziurski w swoich młodzieżowych powieściach nieraz opisywał, jak poprzez takie przemowy „Ciało Gogiczne” bezskutecznie próbowało wywrzeć wpływ na niesfornych wychowanków. Mistrzem w opisie takich działań był również Witold Gombrowicz i nie zapomnę sceny ze spektaklu „Historia”, który kiedyś obejrzałem w Teatrze Witkacego w Zakopanem, w której bohater stoi przed wysoką komisją na egzaminie maturalnym, a profesorowie barwnie wyrażają swoją dezaprobatę dla jego niedojrzałości, gdyż na egzamin przybył… na bosaka.

Ciekawe zestawienie dialogu motywacyjnego z „mówką umoralniającą” u Niziurskiego i Gombrowicza. Przykłady „Ciała Gogicznego” dobrze pokazują, jak łatwo próba wywarcia wpływu zamienia się w nieskuteczne moralizowanie.
Ciekawe zestawienie dialogu motywacyjnego z „mówką umoralniającą” u Niziurskiego i Gombrowicza. Trafna uwaga, że sama nazwa może sugerować moralizowanie zamiast autentycznego dialogu i uważnego słuchania.
Ciekawe zestawienie dialogu motywacyjnego z „mówką umoralniającą” u Niziurskiego i Gombrowicza. Trafna jest uwaga, że sama nazwa może sugerować moralizowanie, choć prawdziwy dialog powinien raczej otwierać przestrzeń do samodzielnej zmiany.
Ciekawe zestawienie dialogu motywacyjnego z „mówką umoralniającą” u Niziurskiego i Gombrowicza. Trafne jest podkreślenie, że prawdziwy dialog wymaga czegoś więcej niż narzucania wychowankom gotowych racji.