Miesięczne archiwum: Wrzesień 2016

Pokonać toksyczną miłość

Na dzień kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty

Matka Teresa 1 (fotografia z wystawy)

Dziś dzień kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty, a niebawem ukaże się mój reportaż z wystawy o Matce Teresie, która miała miejsce podczas Światowych Dni Młodzieży w kościele św. Katarzyny u augustianów na krakowskim Kazimierzu.

Poniżej jego fragment…

„W przedsionku do wejścia na krużganki siostra w charakterystycznym białym sari z niebieską obwódką zapraszała przybyłych na wystawę. Wchodzę do środka i już od wejścia uderzają mnie duże białe tablice z pięknymi biało-czarnymi fotografiami obrazującymi życie i dzieło Matki Teresy.

Zdjęcia ukazują życie błogosławionej od jej młodości w Albanii, poprzez wstąpienie do sióstr loretanek, przygotowanie do misji w Dublinie, wreszcie wyjazd do Indii, gdzie miała zajmować się pracą wychowawczą wśród dziewcząt z bogatszych rodzin.

W 1948 roku jeszcze wtedy loretanka, siostra Teresa słyszy w pociągu wewnętrzny głos, który wzywa ją do podjęcia nowego powołania, którego celem miała być opieka nad najuboższymi w Kalkucie. Rok trwały pertraktacje z władzami kościelnymi, aż wreszcie uzyskała pozwolenie i błogosławieństwo dla swojej nowej misji.

Historię tę obrazują zdjęcia oraz cytaty z wypowiedzi Matki Teresy, w których dzieli się ona swoimi duchowymi odkryciami.

Po krużgankach przechadza się druga siostra w sari, która gotowa jest udzielić dodatkowych informacji o wystawie.

Nadchodzi czas na to, po co właściwie tu przyszedłem: na zrobienie wywiadu z którąś z sióstr.

Zostałem uprzedzony, że nie będzie to łatwe. Pamiętałem też opowieść redakcyjnej koleżanki, z którą kiedyś współpracowałem, a która mimo że odwiedziła siostry i przebyła do nich daleką drogę, musiała obejść się smakiem. Jak będzie ze mną? Czy mogę na coś liczyć?

Podchodzę do pierwszej siostry, tej, którą spotkałem przy wejściu i informuję, że chciałbym przeprowadzić wywiad. – Nie bardzo – odpowiada po polsku z jakimś obcym akcentem. – My nie udzielamy wywiadów. Wczoraj była tu telewizja z Niemiec i też odeszli z kwitkiem. Ale może pan zapyta tę siostrę, co stoi na krużgankach…

Podchodzę do tamtej siostry i tłumaczę, czego i dla kogo potrzebuję, a w odpowiedzi słyszę: – My nie udzielamy wywiadów, bo to jest sprzeczne z naszą duchowością. My świadczymy tylko czynem…

– Ale przecież Matka Teresa występowała publicznie, aby mówić o swojej pracy i duchowości… – próbuję perswadować.

– Ale to była Matka Teresa, a my nie udzielamy wywiadów! – siostra przygwożdża mnie tym argumentem, a w chwilę potem dodaje pojednawczo: – Chyba, że zapyta pan siostrę odpowiedzialną…

Ruszam więc dalej od Kajfasza do Annasza, a w sercu mam nie wiadomo skąd przekonanie, że udanie się w tę pielgrzymkę ma jakiś sens…”

Zainteresowanych tym, czy mi się udało, odsyłam do październikowego dodatku „Apostolstwa Chorych”.